Jak w temacie..To że często każdy boi się odezwać i milczy nie znaczy że tego problemu nie ma! Ludzie widząc wypadek z udziałem motocyklisty zaraz mówią "a bo tak szybko jechał"..Hmm..tylko czy to naprawdę tak jest?Jak często jadąc samochodem widzimy sytuację kiedy kierowca w aucie na siłe utrudnia jazde motocykliście,nawet nie chodzi o samo wymuszanie choć to też jest długa kwestia..Zrobiłam temat bo często sobie kierowcy nie zdają sprawy jak kruche jest życie osoby na motorze.Z premedytacją robią wszystko aby utrudnić..oczywiście nie wszyscy ale często widzę takie sytuacje i strasznie mnie to razi,bo motocykl to nie jest czołg,że przeżyje każdą sytuacje!Ludzie w samochodach czują swoją wyższość bo mają auto i jest bezpiecznmiej jak sądzą..Owszem..Ale to nie znaczy że są sami na drodze..Niestety w naszym polskim kraju drogi są jakie są..dziura na dziurze,łata na łacie..Więc apeluje do wszystkich kierowców..Motocykl jest pasją jak każda inna..Samochód samochodem,ale więcej wyrozumiałości dla kochających dwa kółka,oni też mają domy,rodziny i swoje życie,widząc motocykl nie skreślajmy go poniżającymi słowami tylko uszanujmy że to kocha,schowajcie dumę do kieszeni i okażcie życzliwość.
Problem polegam na tym, że motocykle nie są tolerowane w naszym społeczeństwie. Większość ludzi widząc, czy słysząc o śmiertelnym wypadku od razu mówią, że z winy kierującego jednośladem i że przyczyną była szybkość. Po wypadku mojego taty moi znajomi i rodzina też mówili, że za szybko jechał. A tu chodziło o brak doświadczenia, szybkość nic nie zmieniała. I teraz zadaje sobie pytanie, ile jeszcze musi być wypadków, ile osób musi zginąć żeby kierowcy samochodów zrozumieli naszą pasję...
Nie rozumiem że nie którzy ludzie nie rozumieją pasji i miłości do motocykli.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum